| START | INFORMACJE | KATALOG | OGŁOSZENIA | FINANSE | PRASA | EDUKACJA | ROZRYWKA | KONTAKT |
| PUBLIKACJE | FILMY | PODCAST | KONFERENCJA MJM | SZKOLENIA | ARTYKUŁY |
Strategia sukcesu firmy - Sebastian Kątek
W jaki sposób prowadzić coraz bardziej dochodowy biznes i mieć więcej czasu dla rodziny, przyjaciół i na własne przyjemności?
Kto zapłaci Ci za czas jaki spędzisz na czytaniu tego tekstu i jaki to będzie miało wpływ na przyszłość Twojej firmy?
Czy jedynym powodem, dla którego czytasz teraz ten tekst są pieniądze obiecane w tytule? Mam nadzieję, że
chodzi też o przyszłość Twojej firmy, bo chcę Ci zaoferować znacznie więcej niż jednorazową wypłatę.
W ostatniej części tego listu wyjaśnię też kto zapłaci Ci za czas spędzony na czytaniu.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego tylko niektórzy przedsiębiorcy nie muszą martwić się o przyszłość
swoich firm i mają mnóstwo czasu dla siebie i dla rodziny?
Łączy ich jedno - w jakiś dziwny sposób stale ciągną do nich klienci i to bez widocznego wysiłku
z ich strony. Ich biznes kwitnie a oni spędzają coraz mniej czasu w firmie. Jak oni to robią?
Oto System Strategii, który pozwala w łatwy sposób zmodernizować firmę - bez żadnych dodatkowych kosztów - by oparła się ona każdej recesji i przynosiła coraz większe zyski, a jej właściciel poświęcał coraz mniej czasu na pracę w firmie.
Co zapewnia System Strategii:
- Dzięki Systemowi łatwiej i szybciej pozyskujesz nowych klientów.
- Jest lekarstwem dla przedsiębiorców na chroniczny brak wolnego czasu dla siebie i rodziny.
- Przestajesz przejmować się niespodziewanymi zdarzeniami, bo dobrze wiesz, co będziesz robić jutro, za miesiąc, rok, a nawet za 10 lat. Daje Ci to poczucie bezpieczeństwa i stabilności.
- Koniec z marnowaniem czasu na zbędne rzeczy, które pozbawiają Twoją firmę efektywności.
- Poświęcasz mniej czasu na pracę w firmie, a dochody w tym samym czasie rosną - biznes doskonale funkcjonuje przy minimalnym udziale właściciela.
- Praca, zamiast Cię męczyć daje Ci więcej satysfakcji i zawsze jesteś wypoczęty.
Oto co wydarzyło się u mechanika samochodowego, który zaczął wdrażać System Strategii:
Po 6 miesiącach zadzwonił do mnie mój mechanik i przypomniał
mi o przeglądzie okresowym, który powinienem wykonać w
najbliższym czasie. Po krótkiej rozmowie ustaliliśmy dzień i
godzinę przeglądu.
Gdy wjeżdżałem do warsztatu, zauważyłem reklamę na słupie — zgodną z moimi sugestiami. Ponadto miłym zaskoczeniem było zobaczenie 4 nowych pracowników i 3 nowych stanowisk serwisowych. W progu przywitał mnie mój mechanik i od razu wręczył mi pieniądze za naprawę sprzed pół roku — zgodnie z umową — dodając, że odtąd wszelkie naprawy i przeglądy u niego mam gratis.
Zapytałem, czy jest zadowolony z wyników. Odpowiedział, że na początku miał mieszane uczucia co do mojej propozycji, ale po przemyśleniach zdecydował się na wprowadzenie zmian według moich pomysłów. Ostatecznie zdecydował się na taki krok, ponieważ nic nie ryzykował — oprócz kilkuset złotych na zmianę reklamy i druk naklejek oraz kart gwarancyjnych.
Zapytałem, co się stało, gdy zmienił reklamę. Powiedział, że w pierwszym tygodniu przyjechało do niego o jakieś 10–15% więcej klientów tylko z usterkami alternatorów i rozruszników. Po miesiącu miał dziesięciokrotny wzrost telefonów od klientów, którzy mają problemy z uruchomieniem samochodu. Zatrudnił więc pracownika, który miał za zadanie odbierać telefony od klientów, notować adresy i jeździć na miejsce do klienta, wstępnie diagnozować usterki i ewentualnie holować do warsztatu auto. To z kolei doprowadziło do tego, że nie był w stanie sam obsłużyć takiej liczby aut. Zatrudnił więc kolejnych 2 pracowników.
Po 4 miesiącach liczba klientów wzrosła o 420%, a zysk o 300%. Zatrudnił osobę do biura, która od tej pory miała dbać o bazy danych klientów, odbieranie i rozmowy telefoniczne z klientami i o pozostałe rzeczy papierkowe w firmie. W chwili, gdy z nim rozmawiałem, obsługiwał około 5 razy więcej klientów niż przed 6 miesiącami.
Jego zyski wzrosły o mniej więcej 350% i ciągle rosły. Zapytał mnie, co dalej ma robić, bo nie ma już więcej miejsca na placu do utworzenia nowych stanowisk serwisowych. Poleciłem mu, aby stopniowo i rozsądnie podnosił cenę na swoje usługi i rozejrzał się za miejscem, gdzie mógłby otworzyć następny zakład.
Gdy wjeżdżałem do warsztatu, zauważyłem reklamę na słupie — zgodną z moimi sugestiami. Ponadto miłym zaskoczeniem było zobaczenie 4 nowych pracowników i 3 nowych stanowisk serwisowych. W progu przywitał mnie mój mechanik i od razu wręczył mi pieniądze za naprawę sprzed pół roku — zgodnie z umową — dodając, że odtąd wszelkie naprawy i przeglądy u niego mam gratis.
Zapytałem, czy jest zadowolony z wyników. Odpowiedział, że na początku miał mieszane uczucia co do mojej propozycji, ale po przemyśleniach zdecydował się na wprowadzenie zmian według moich pomysłów. Ostatecznie zdecydował się na taki krok, ponieważ nic nie ryzykował — oprócz kilkuset złotych na zmianę reklamy i druk naklejek oraz kart gwarancyjnych.
Zapytałem, co się stało, gdy zmienił reklamę. Powiedział, że w pierwszym tygodniu przyjechało do niego o jakieś 10–15% więcej klientów tylko z usterkami alternatorów i rozruszników. Po miesiącu miał dziesięciokrotny wzrost telefonów od klientów, którzy mają problemy z uruchomieniem samochodu. Zatrudnił więc pracownika, który miał za zadanie odbierać telefony od klientów, notować adresy i jeździć na miejsce do klienta, wstępnie diagnozować usterki i ewentualnie holować do warsztatu auto. To z kolei doprowadziło do tego, że nie był w stanie sam obsłużyć takiej liczby aut. Zatrudnił więc kolejnych 2 pracowników.
Po 4 miesiącach liczba klientów wzrosła o 420%, a zysk o 300%. Zatrudnił osobę do biura, która od tej pory miała dbać o bazy danych klientów, odbieranie i rozmowy telefoniczne z klientami i o pozostałe rzeczy papierkowe w firmie. W chwili, gdy z nim rozmawiałem, obsługiwał około 5 razy więcej klientów niż przed 6 miesiącami.
Jego zyski wzrosły o mniej więcej 350% i ciągle rosły. Zapytał mnie, co dalej ma robić, bo nie ma już więcej miejsca na placu do utworzenia nowych stanowisk serwisowych. Poleciłem mu, aby stopniowo i rozsądnie podnosił cenę na swoje usługi i rozejrzał się za miejscem, gdzie mógłby otworzyć następny zakład.
Oto jedna z technik Systemu (kliknij w tytuł lub okładkę, aby ściągnąć):
"Jak zmienić potencjalnych klientów w stałych i wiernych kupujących?"

Strategia sukcesu firmy - Sebastian Kątek
Pobierz darmowy ebook
Sprawdź aktualną cenę ebooka
Fontanny pokojowe | Podręczniki szkolne opole
Opole | Nysa | Brzeg | Kędzierzyn-Koźle | Kluczbork | Prudnik | Krapkowice | Olesno | Grodków | Paczków | Praszka | Niemodlin | Otmuchów | Ozimek | Zawadzkie | Kietrz | Byczyna | Gogolin